Tryb ciemny

O mnieTen profil to mój dziennik - historie, które opisuję w postach to historie moje lub moje przemyślenia na jakiś temat.
Wciąż ciężko o miejsce, gdzie można podzielić się swoją wizją seksualności, opowiedzieć swoje historie, które cóż - sa bardziej interesujące od historii o ostatnim wyjściu do restauracji, ale też przy okazji są bardziej krępujące (w moim przypadku bardziej dla słuchacza niż dla mnie). Dla mnie seks nie jest tematem tabu, ale ciężko o znalezienie rozmówcy, który ma tak samo - stąd pomysł na założenie tego profilu na portalu, gdzie pewnie więcej osób ma podobne podejście do mnie.
Jeśli któryś post Ci się spodobał, lub miewasz podobnie - daj znać :)
Wciąż ciężko o miejsce, gdzie można podzielić się swoją wizją seksualności, opowiedzieć swoje historie, które cóż - sa bardziej interesujące od historii o ostatnim wyjściu do restauracji, ale też przy okazji są bardziej krępujące (w moim przypadku bardziej dla słuchacza niż dla mnie). Dla mnie seks nie jest tematem tabu, ale ciężko o znalezienie rozmówcy, który ma tak samo - stąd pomysł na założenie tego profilu na portalu, gdzie pewnie więcej osób ma podobne podejście do mnie.
Jeśli któryś post Ci się spodobał, lub miewasz podobnie - daj znać :)
Szukam
Osób płci:Kobieta
W celu:Luźna znajomość, Jednorazowa przygoda, Wirtualna znajomość, Realne spotkanie, Seks bez zobowiązań
Preferencje
Dane
Imię:Kacper
Język:Polski
Wzrost:196 cm
Sylwetka:Wysportowana
Znak zodiaku:Lew
Włosy:Blond
Dzieci:Nie mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Palę okazyjnie
Wykształcenie:Wyższe
Jestem fanem głębokiego gardła. Kojarzycie scenę z Sopranos, kiedy siedzą w restauracji i Paulie rzuca tekst: - hej pamiętasz swojego pierwszego loda?
- Pewnie
- Jak długo zajęło Ci żeby facet doszedł? Uwielbiam tę scenę z kilku powodów, oczywiście fakt, ze jest zabawna jest najistotniejszy, ale wspominam o tym, bo chyba każdy facet pamięta moment, w którym dziewczyna zaspokajała go oralnie po raz pierwszy. Ja też to pamiętam i w pewnym sensie ten „pierwszy lód” ukształtował moje życie seksualne. Kiedy myślę o seksie - myślę o głębokim gardle. Jeśli mam być szczery chyba nie umiem przejść do klasycznego seksu nie zaczynajac od seksu oralnego. Dla niektórych to błachostka - w końcu gra wstępna to przecież rzecz tak oczywista jak kropka na końcu zdania. Ale nie do końca chodzi mi o to. Głębokie gardło to dla mnie jak deser przed daniem głównym, przez który tak naprawdę wybrałem tę konkretną restaurację i dla którego zawsze do niej wracam. Długo zastanawiałem się dlaczego tak jest? Przecież nasza natura to przede wszystkim penetracja. Pociągają nas cycki, tyłki, nogi - ale nie gardła. Czysto biologicznie - tym sposobem nie przedłużymy przecież gatunku. Chyba trzeba wrócić do początkowego dowcipu i mojego „pierwszego loda”. To była ciekawa przygoda, trochę nieporadna. Wiecie jak to jest - wyobrażasz sobie, że będzie to wyglądało tak i tak, zrobisz to, powiesz tamto, a na koniec zostajemy z uczuciem stresu w żołądku i problemem z erekcja. U mnie było podobnie, chciałem wyjść na profesjonalistę, a więc od razu zabrałem się za minete i postawiłem sobie za punkt honoru, że doprowadze moją partnerkę do orgazmu - to nie była tylko moja inicjacja oralna, więc jak możecie się domyśleć to nie było proste. Natomiast najważniejsze jest to co stało się potem - to ja znalazłem się na dole a mój penis wylądował w jej ustach. Na początku nawet nie wiedziałem jak się zachować, ale w filmach widziałem, że trzeba przycisnąć głowę w dół, co też uczynilem, a ku mojemu zdziwieniu mój penis zniknął z moich oczu i znalazł się głęboko w gardle mojej dziewczyny. Było przyjemnie, trochę zaskakująco, ale nie to mnie ruszyło - po niedługiej chwili wiedziałem, że dłużej nie wytrzymam i powiedziałem jedynie krótkie „dochodzę”. Zrobiłem to, bo nie rozmawialiśmy o tym wcześniej, stąd nie wiedziałem, czy moj finał w jej ustach będzie ok czy będzie to niemałe faux pass. W tym momencie mój penis ponownie całkowicie zniknął a ja doszedłem głęboko w gardle mojej dziewczyny, która w tym momencie się zakrztusiła, a moja sperma wyciekła jej nosem… Dla niejednego adepta seksualnego widok tej twarzy wydałby się zabawny, lub obrzydliwy - tak nie było w moim przypadku. Ten widok został ze mną do dzisiaj pomimo upływu tylu lat. To chyba był początek tej historii, do dzisiaj wraca ten widok w nocnych snach, przez co budzę się twardszy niz zwykle. Dlatego dzisiaj dla kogoś to po prostu lod, po prostu seks oralny. Dla mnie to coś więcej dla mnie to poczucie kontroli, poświęcenie od partnerki, które doprawione jest dźwiękiem dławienia, zapachem śliny i rozmazanym makijażem. Czy może być coś lepszego? 🥰 Dziękuję Ci jeśli dotarłaś lub dotarłeś do końca.
- Pewnie
- Jak długo zajęło Ci żeby facet doszedł? Uwielbiam tę scenę z kilku powodów, oczywiście fakt, ze jest zabawna jest najistotniejszy, ale wspominam o tym, bo chyba każdy facet pamięta moment, w którym dziewczyna zaspokajała go oralnie po raz pierwszy. Ja też to pamiętam i w pewnym sensie ten „pierwszy lód” ukształtował moje życie seksualne. Kiedy myślę o seksie - myślę o głębokim gardle. Jeśli mam być szczery chyba nie umiem przejść do klasycznego seksu nie zaczynajac od seksu oralnego. Dla niektórych to błachostka - w końcu gra wstępna to przecież rzecz tak oczywista jak kropka na końcu zdania. Ale nie do końca chodzi mi o to. Głębokie gardło to dla mnie jak deser przed daniem głównym, przez który tak naprawdę wybrałem tę konkretną restaurację i dla którego zawsze do niej wracam. Długo zastanawiałem się dlaczego tak jest? Przecież nasza natura to przede wszystkim penetracja. Pociągają nas cycki, tyłki, nogi - ale nie gardła. Czysto biologicznie - tym sposobem nie przedłużymy przecież gatunku. Chyba trzeba wrócić do początkowego dowcipu i mojego „pierwszego loda”. To była ciekawa przygoda, trochę nieporadna. Wiecie jak to jest - wyobrażasz sobie, że będzie to wyglądało tak i tak, zrobisz to, powiesz tamto, a na koniec zostajemy z uczuciem stresu w żołądku i problemem z erekcja. U mnie było podobnie, chciałem wyjść na profesjonalistę, a więc od razu zabrałem się za minete i postawiłem sobie za punkt honoru, że doprowadze moją partnerkę do orgazmu - to nie była tylko moja inicjacja oralna, więc jak możecie się domyśleć to nie było proste. Natomiast najważniejsze jest to co stało się potem - to ja znalazłem się na dole a mój penis wylądował w jej ustach. Na początku nawet nie wiedziałem jak się zachować, ale w filmach widziałem, że trzeba przycisnąć głowę w dół, co też uczynilem, a ku mojemu zdziwieniu mój penis zniknął z moich oczu i znalazł się głęboko w gardle mojej dziewczyny. Było przyjemnie, trochę zaskakująco, ale nie to mnie ruszyło - po niedługiej chwili wiedziałem, że dłużej nie wytrzymam i powiedziałem jedynie krótkie „dochodzę”. Zrobiłem to, bo nie rozmawialiśmy o tym wcześniej, stąd nie wiedziałem, czy moj finał w jej ustach będzie ok czy będzie to niemałe faux pass. W tym momencie mój penis ponownie całkowicie zniknął a ja doszedłem głęboko w gardle mojej dziewczyny, która w tym momencie się zakrztusiła, a moja sperma wyciekła jej nosem… Dla niejednego adepta seksualnego widok tej twarzy wydałby się zabawny, lub obrzydliwy - tak nie było w moim przypadku. Ten widok został ze mną do dzisiaj pomimo upływu tylu lat. To chyba był początek tej historii, do dzisiaj wraca ten widok w nocnych snach, przez co budzę się twardszy niz zwykle. Dlatego dzisiaj dla kogoś to po prostu lod, po prostu seks oralny. Dla mnie to coś więcej dla mnie to poczucie kontroli, poświęcenie od partnerki, które doprawione jest dźwiękiem dławienia, zapachem śliny i rozmazanym makijażem. Czy może być coś lepszego? 🥰 Dziękuję Ci jeśli dotarłaś lub dotarłeś do końca.

