Schudłam dziewięćdziesiąt kilogramów. Dziewięćdziesiąt kilogramów ciszy, wątpliwości, ukrywania się za za dużymi swetrami i uśmiechami, które miały być wystarczające za wszystko. I choć ciało zmieniło się najbardziej widocznie, prawdziwa przemiana wydarzyła się gdzieś głębiej - pod skórą, pod spojrzeniem, pod historią, którą nosiłam latami. Byłam tutaj długo. Na tym profilu zostawiałam fragment...