Tryb ciemny
Szukam
Osób płci:Mężczyzna
W celu:Luźna znajomość, Wirtualna znajomość, Spotkanie na żywo, Dłuższa relacja
W wieku:od35do45lat
Preferencje
Dane
Imię:Ruda
Język:Polski
Wzrost:162 cm
Sylwetka:Puszysta
Znak zodiaku:Panna
Włosy:Rude
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Nie mam
Alkohol:Nie piję
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe
Niektórzy zarzucają mi, że jestem „nierealna”. Zawsze wtedy się uśmiecham, bo przez ostatnie lata poznałam naprawdę wiele osób w świecie realnym. Z większością mam kontakt do dziś i bardzo miło wspominam nasze znajomości. To chyba najlepszy dowód na to, że jednak istnieję. 😉
Najbardziej bawi mnie jednak sytuacja, kiedy takie opinie rozpowiadają panowie, którzy sami napisali do mnie jako pierwsi. Skoro to Wy nawiązujecie kontakt, to naturalne jest, że ja również mam prawo zdecydować, czy chcę tę znajomość kontynuować. Dokładnie tak samo, jak Wy mielibyście takie prawo, gdybym to ja napisała pierwsza.
Odmowa spotkania nie oznacza, że ktoś jest nierealny. Oznacza jedynie, że nie każda rozmowa prowadzi dalej. I naprawdę nie ma w tym niczego niezwykłego. Ludzie poznają się, rozmawiają, czasem nadają na tych samych falach, a czasem nie.
Dlatego gdy dostaję wiadomości w stylu: „Oni jednak mieli rację, nie jesteś realna”, to zastanawiam się, czy nie łatwiej byłoby po prostu przyjąć do wiadomości, że nie zostało się wybranym. Bo między „nie istnieje” a „wybrała kogoś innego” jest jednak ogromna różnica. 😊
Nie mam potrzeby udowadniać komukolwiek swojej realności. Osoby, które mnie poznały, doskonale wiedzą, jaka jest prawda. A cała reszta może wierzyć w co chce. Ja nadal będę poznawać ludzi, spotykać się z tymi, których sama wybiorę i życzyć wszystkim odrobiny dystansu do siebie.
Bo czasami problemem nie jest to, że kobieta jest nierealna. Problemem jest to, że jest wystarczająco realna, aby powiedzieć „dziękuję, ale nie❤️”. 🌷
Najbardziej bawi mnie jednak sytuacja, kiedy takie opinie rozpowiadają panowie, którzy sami napisali do mnie jako pierwsi. Skoro to Wy nawiązujecie kontakt, to naturalne jest, że ja również mam prawo zdecydować, czy chcę tę znajomość kontynuować. Dokładnie tak samo, jak Wy mielibyście takie prawo, gdybym to ja napisała pierwsza.
Odmowa spotkania nie oznacza, że ktoś jest nierealny. Oznacza jedynie, że nie każda rozmowa prowadzi dalej. I naprawdę nie ma w tym niczego niezwykłego. Ludzie poznają się, rozmawiają, czasem nadają na tych samych falach, a czasem nie.
Dlatego gdy dostaję wiadomości w stylu: „Oni jednak mieli rację, nie jesteś realna”, to zastanawiam się, czy nie łatwiej byłoby po prostu przyjąć do wiadomości, że nie zostało się wybranym. Bo między „nie istnieje” a „wybrała kogoś innego” jest jednak ogromna różnica. 😊
Nie mam potrzeby udowadniać komukolwiek swojej realności. Osoby, które mnie poznały, doskonale wiedzą, jaka jest prawda. A cała reszta może wierzyć w co chce. Ja nadal będę poznawać ludzi, spotykać się z tymi, których sama wybiorę i życzyć wszystkim odrobiny dystansu do siebie.
Bo czasami problemem nie jest to, że kobieta jest nierealna. Problemem jest to, że jest wystarczająco realna, aby powiedzieć „dziękuję, ale nie❤️”. 🌷
Dla wszystkich „odważnych inaczej”, co wpadają pod zdjęcie, rzucają żałosny tekst i szybciutko klikają „blokuj”: Zdumiewa mnie ta męska logika:
👉 „Obrażę ją, bo nie mieści się w moich ograniczonych standardach z pornosów,
👉 szybko zablokuję, żeby nie mogła odpowiedzieć,
👉 i poczuję się jak król internetu!” Zamiast zająć się swoim życiem (o ile istnieje), muszą komentować czyjeś ciało.
A później – ucieczka, jak dzieciak z przedszkola, co rzucił błotem i schował się za mamą. Nie jestem tu, żeby się podobać każdemu.
Nie jestem tu, żeby słuchać zakompleksionych typów z pustym profilem i pełną głową żółci.
Jestem tu, bo mam odwagę być sobą – bez filtra, bez udawania, bez strachu. A wy, chłopcy z palcem na blokadzie –
następnym razem zanim mnie ocenicie,
spójrzcie w lustro. O ile macie jaja. Pozdrawiam słodko 💋
👉 „Obrażę ją, bo nie mieści się w moich ograniczonych standardach z pornosów,
👉 szybko zablokuję, żeby nie mogła odpowiedzieć,
👉 i poczuję się jak król internetu!” Zamiast zająć się swoim życiem (o ile istnieje), muszą komentować czyjeś ciało.
A później – ucieczka, jak dzieciak z przedszkola, co rzucił błotem i schował się za mamą. Nie jestem tu, żeby się podobać każdemu.
Nie jestem tu, żeby słuchać zakompleksionych typów z pustym profilem i pełną głową żółci.
Jestem tu, bo mam odwagę być sobą – bez filtra, bez udawania, bez strachu. A wy, chłopcy z palcem na blokadzie –
następnym razem zanim mnie ocenicie,
spójrzcie w lustro. O ile macie jaja. Pozdrawiam słodko 💋































