Tryb ciemny
Serwis:

O mnieDzień Dobry.
Zacznę od tego, że nie jestem piękny i młody, nie jestem szczupły, wysportowany, ani umięśniony.
Jestem normalnym facetem. Wysokim, dość dużym i odrobinę brzuchatym, ale ciągle normalnym mężczyzną przed czterdziestką.
Mam 190 cm wzrostu, ważę ok 100 kg i mam dość mocno umięśnione uda od namiętnej jazdy rowerem górskim.
Ostatnio pojawiła się u mnie nadwaga brzuszna, z którą staram się walczyć, ale wychodzi mi to średnio.
No i mam bardzo gęstą i bujną fryzurę. Jakoś nie łysieję, co sobie chwalę.
Kogo tu szukam?
Portal ten z natury swojej już wam podpowiada kierunek moich poszukiwań. Szukam seksu i nie będę ukrywał, że i w tej dziedzinie, natura mi nie poskąpiła. Mam penisa o długości 20cm i będę się nim chwalił w galeriach. Tak.. Wiem, że dużą cześć kobiet takie postępowanie zniesmacza i że panie oczywiście marzą o kochanku z dużym penisem, ale za żadne skarby świata się do tego nie przyznają, bo przecież liczy się wnętrze.
Przeciętna kobieta myśli tak:
Jeżeli facet przechwala się rozmiarami, to znaczy, że szuka seksu za wszelką cenę i pójdzie do łóżka z każdą, która mu da. w dodatku będąc z nim w łóżku, nie będzie się starał o mnie,tylko będzie myślał, że to on zrobił mi zaszczyt, łaskę i przyjemność, więc na pieszczoty, komplementy, zaangażowanie i zatroszczenie się o mnie, nie mam co liczyć.
Błąd
Jestem mężczyzną niemłodym, więc już doświadczonym. Nie zależy mi już tak bardzo na "zaliczaniu", a zamiast na ilość, stawiam na jakość. Życie nauczyło mnie już, jak zaspokoić kobietę i nauczyło mnie też, że nie każdą warto zaspokajać. Czasami zwyczajnie mi się nie chcę, a przy wyborze partnerki, nie patrzę na te młode i zapatrzone w siebie lalki, z napompowanymi ustami.
Szukam dojrzałej i atrakcyjnej pani, która chciałaby poczuć się dowartościowana i piękna, która będzie chciała usłyszeć w łóżku, że nie jest tam dla mężczyzny, ale mężczyzna jest tam dla niej i że zaspokoi ją, nie dbając o swoje potrzeby i fantazje. Która chce słuchać komplementów i zapewnień, że jest wyjątkowa, a podczas rozbierania się i odkrywania przed kochankiem swojego ciała, będzie słyszała, że wszystko co właśnie pokazuje i robi, jest doskonałe.
W samym seksie też nie będę gonił do celu, ponieważ zdaję sobie sprawę jak wyglądają pieszczoty, jak ważny jest sam dotyk, pocałunki i piękne słówka szeptane do ucha.
Mam napisane, że jestem facetem BI. Tak. Jeśli chciałabyś seksu z dwoma mężczyznami, to nie będę miał oporów, żeby go popieścić dłonią i ustami, albo pozwolić popieścić się ustami wam obojgu.
To na razie tyle, jeśli chodzi o pisanie o sobie.
Zacznę od tego, że nie jestem piękny i młody, nie jestem szczupły, wysportowany, ani umięśniony.
Jestem normalnym facetem. Wysokim, dość dużym i odrobinę brzuchatym, ale ciągle normalnym mężczyzną przed czterdziestką.
Mam 190 cm wzrostu, ważę ok 100 kg i mam dość mocno umięśnione uda od namiętnej jazdy rowerem górskim.
Ostatnio pojawiła się u mnie nadwaga brzuszna, z którą staram się walczyć, ale wychodzi mi to średnio.
No i mam bardzo gęstą i bujną fryzurę. Jakoś nie łysieję, co sobie chwalę.
Kogo tu szukam?
Portal ten z natury swojej już wam podpowiada kierunek moich poszukiwań. Szukam seksu i nie będę ukrywał, że i w tej dziedzinie, natura mi nie poskąpiła. Mam penisa o długości 20cm i będę się nim chwalił w galeriach. Tak.. Wiem, że dużą cześć kobiet takie postępowanie zniesmacza i że panie oczywiście marzą o kochanku z dużym penisem, ale za żadne skarby świata się do tego nie przyznają, bo przecież liczy się wnętrze.
Przeciętna kobieta myśli tak:
Jeżeli facet przechwala się rozmiarami, to znaczy, że szuka seksu za wszelką cenę i pójdzie do łóżka z każdą, która mu da. w dodatku będąc z nim w łóżku, nie będzie się starał o mnie,tylko będzie myślał, że to on zrobił mi zaszczyt, łaskę i przyjemność, więc na pieszczoty, komplementy, zaangażowanie i zatroszczenie się o mnie, nie mam co liczyć.
Błąd
Jestem mężczyzną niemłodym, więc już doświadczonym. Nie zależy mi już tak bardzo na "zaliczaniu", a zamiast na ilość, stawiam na jakość. Życie nauczyło mnie już, jak zaspokoić kobietę i nauczyło mnie też, że nie każdą warto zaspokajać. Czasami zwyczajnie mi się nie chcę, a przy wyborze partnerki, nie patrzę na te młode i zapatrzone w siebie lalki, z napompowanymi ustami.
Szukam dojrzałej i atrakcyjnej pani, która chciałaby poczuć się dowartościowana i piękna, która będzie chciała usłyszeć w łóżku, że nie jest tam dla mężczyzny, ale mężczyzna jest tam dla niej i że zaspokoi ją, nie dbając o swoje potrzeby i fantazje. Która chce słuchać komplementów i zapewnień, że jest wyjątkowa, a podczas rozbierania się i odkrywania przed kochankiem swojego ciała, będzie słyszała, że wszystko co właśnie pokazuje i robi, jest doskonałe.
W samym seksie też nie będę gonił do celu, ponieważ zdaję sobie sprawę jak wyglądają pieszczoty, jak ważny jest sam dotyk, pocałunki i piękne słówka szeptane do ucha.
Mam napisane, że jestem facetem BI. Tak. Jeśli chciałabyś seksu z dwoma mężczyznami, to nie będę miał oporów, żeby go popieścić dłonią i ustami, albo pozwolić popieścić się ustami wam obojgu.
To na razie tyle, jeśli chodzi o pisanie o sobie.
Szukam
Osób płci:Kobieta, Mężczyzna, Para, Trans
W celu:Luźna znajomość, Realne spotkanie, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja
Preferencje
Dane
Język:Polski
Wzrost:190 cm
Sylwetka:Przeciętna
Znak zodiaku:Skorpion
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe
Kiedy widzisz profil kobiety, a w opisie, ze ma do sprzedania fimiki z nią w roli głównej. Innymi słowy. Ty płac, a ktoś inny będzie mnie ruchal. Jakbys nie dowierzał, o co chodzi, to masz na wszelki wypadek napisane wołami: Nie spotykam się. Zrozum baranie, zanim wyślesz pieniądze. Ty płacisz, a rucha ktoś inny. Czyli dajesz pieniądze jemu. Czy dałbyś pieniądze prostytutce za to, ze wyrucha ja jej alfons? Ty nawet nie popatrzysz z bliska, nawet nie dotkniesz ani nie powąchasz. Dostaniesz filmik.
O czacie GPT3 słów kilka! Jakieś dwa tygodnie temu, pierwszy raz włączyłem czata gpt. Kłamie, zmyśla, kombinuje i nie jest godny zaufania. Najpierw zapytałem go o to, czy ma dostęp do sieci i do komputerów innych uzytkowników. Odpowiedział, że nie i że wszystkie dane, jakie posiada, zostały mu przekazane podczas treningu. Zrozumiałem to tak, że ktoś kiedyś wrzucił mu do pamięci wszystko i on z tego korzysta. Na próbę skomentowałem jakiś film na youtube i taki sam komentarz wpisałem na forum filmowym filmweb. Następnie zapytałem go o ten komentarz. Zacytowałem fragment i zapytałem go, gdziei kiedy użytkownik napisał taki komentarz. W sekundę znalazł oba komentarze i mi je wyświetlił, wraz z nickami autorów. Kiedy zacytowałem, celowo błędnie" powiedzenie: "Od Annasza do Kajfasza", z tym że ja napisałem mu: "Od Jonasza do Kajfasza", to on wyjaśnił mi, co to powiedzenie oznacza, skąd się wzięło itd, ale nie skorygował Jonasz na Annasza. Dopiero kiedy zapytałem: A czy nie powinno być Annasza zamiast Jonasza?", to powiedział, że mam rację i tak właśnie powinno być. Zapytałem, dlaczego nie sprostował od razu i utwierdzał mnie w błędnym przekonaniu. Kiedy zapytałem, jakim cudem tak szybko odnalazł mój komentarz na obu forach, to doprecyzował, że ma wtyczkę do HTML i może wchodzic na fora internetowe i wysyłać zapytania. Czyli do for i internetowych stron, dostępu nie ma, ale komentarze na tych stronach znajduje w sekundę ale nie wszystkie. Cyrk na kółkach. Poprosiłem, żeby wyświetlił mi wiersz Cypriana Kamila Norwida i odpowiedział, że nie może, ponieważ wiersze chronione są prawem autorskim i dopiero po mojej sugestii, żeby sprawdził czy ten akurat wiersz jest chroniony, odpowiedział, że nie jest i wyświetlił w całości. Kiedy poprosiłem go, żeby znalazł mi na filmwebie wszystkie komentarze jednego użytkownika (zapytałem o swoje), to wyświetlił 7 i powiedział, że więcej nie znalazł. Kiedy zapytałem ile ich jest, to powiedział ile. Dlaczego akurat te 7 znalazł, a innych nie? Nie wiem i przyznam, że nie zapytałem. Za to jeśli zacytujecie mu fragment z książki lub filmu, znajdzie bezbłędnie choćby dzieło miało 50 lat. Nie wiem jak to robi. No i na koniec perełka. Zapytałem o film porno, który oglądałem na kasecie VHS jako nastolatek. Nie znam ani aktorów, ani rezysera, ani studia, ani nawet daty produkcji. Opowiedziałem mu fabułę. Dowiedziałem się, że nie może wyświetlać, żadnych treści o charakterze pornograficznym, ale na podstawie mojego opisu, znalazł 3 tytuły. No jak? Przecież dystrybutorzy flmów porno, nie opisują w swoich materiałach promocyjnych fabuły filmu. Chwalą się ilu gra aktorów, jakie tam są pozycje, sceny i ile ewentualnie film zdobył branżowych nagród, a on powiedział, że wytypował 3 tytuły. Jednakowoż nie chciał mi żadnego z nich podać, ani nawet aktorek grających w tych filmach. Naprawdę wiedział i wytypowal,czy skłamał. Za to kiedy go zapytasz o programowanie. Z miejsca napisze ci taki program, jaki chcesz, nawet w języku nieużywanym od 30 lat. Jeżeli nie zacytujesz fragmentu książki dokładnie, to on powie ci, że zacytowana jest źle, ale cię nie poprawi, chyba że cytat będzie zamieszczony na jakimś forum, albo stronie poświęconej danemu autorowi. Z samej książki nie skorzysta. No i nie chce wyjaśnić jak działa to jego czytanie. Niby zna wszystkie książki, ale przekręca fakty, nazwy, imiona itd. Kiedy zwrócisz mu uwagę, że bohater nie nazywał się tak, ale inaczej, to się poprawi i przyzna ci rację. Można z niego korzystać, ale trzeba uważać i nie brać jego porad na serio. Albo jest niedorobiony, albo, co bardziej prawdopodobne, celowo jest tak zaprogramowany, bo jest darmowy i zaraz zacznie wyświetlać komunikat, że jeśli chcesz mieć produkt w pełni sprawny, to płać.
Co tu się…. Ruscy prowadzą rekrutacje na portalach społecznościowych; sluzby, które powinny te portale przeglądać i chociaż spróbować takie działania wyłapywać, łapią ludzi krytykujących owsika i unie europejska; narzędzie do podsłuchiwania i inwigilacji potencjalnych zamachowców, zostało zbanowane jako „pisoskie”, a premier harata w gałe. Jakby to powiedział naczelnik Piłsudski: „burdel, serdel i pierdel”. No…. ale najważniejsze że nikt nie napisze w internecie nic złego o homoseksualistach, ani o świętym Jureczku, a Donaldinio nasyła wojsko na kiboli przed stadionem. Nie wiem jak wy, ale ja bym wolał, żeby mi ublizali na portalach kibolskich (których i tak nie czytam), niż miałbym zginąć w pociągu. Usmiechnijcie się brygada. :)
Skąd się biorą teorie spiskowe i czy aby na pewno to tylko teorie. Robię zakupy w LIDLu. Przystanąłem między regałami i włączyłem na telefonie ich aplikacje. Sprawdzam, czy mam w koszyku produkty, na które mają jakiś rabat. I co? Jest. Zaznaczam te produkty w aplikacji i zwrócą mi około 11zł. Niby niewiele, ale głupio nie skorzystać. Klikam, ze potwierdzam i ide do kasy. Aplikacja działa bez zarzutów. Podchodzę do kasy, pani pyta, czy chce zeskanować kod aplikacji, a ja sięgam po telefon, włączam i …. Na ekranie pojawia się napis AKTUALIZUJ. Klikam w niego i nie pobiera się automatyczna aktualizacja, tylko wyskakuje mi cała lista aplikacji do zainstalowania. Sam muszę sobie ja przewinąć i wybrać te, której potrzebuje. Kasjerka czeka, ludzie w kolejce czekają, a mi wstyd. Zamykam wszystkie aplikacje i uruchamiam jeszcze raz. Wyskoczyl ekran startowy, z nadzieja szukam tej zakładki z kodem do zeskanowania i kiedy już mam go nacisnąć, znów cały ekran zostaje zasłonięty i pojawia się napis: AKTUALIZUJ. Schowałem telefon do kieszeni i mówię do pani, ze skanujemu bez aplikacji. Zapłaciłem, wyszedłem ze sklepu i w domu znow włączyłem aplikacje. I wiecie co? W domu nie wymagała aktualizacji i wyswietlilem ten nieszczęsny kod. Pomyślałem, ze będę w sklepiewylaczal lokalizacje telefonu, bo to jest celowe działanie, ze on przy kasie nie działa. Później wpadłem na lepszy pomysł. Zrobiłem sobie zdjęcie ekranu kodu aplikacji i teraz będę pani przy kasie skanowałem zdjęcie zamiast aplikacji. Zamiast uruchamiać aplikacje LIDL i wyświetlać na ekranie kod, będę uruchamiał aparat i wyświetlał zdjęcie mojego kodu. Oto jak przechytrzyłem niemiaszków, cholernych teutonów
Życiowe statystyki. Fajnie byłoby się zalogować i przeglądać dane z własnego życia. Ile km przejechaliśmy prowadząc auto, ile rowerem, a ile pieszo. Ile kobiet i kiedy mieliśmy, ilu mężczyzn i ile tysięcy razy się mastutbowalismy. Teoretycznie powinnismy to pamiętać, bo to przecież nasze życie, ale kto pamięta. Chciałbym sprawdzić, ile w życiu wypiłem alkoholu, ile zjadłem cukierków, schabowych i hamburgerów. Prawda jest taka, ze nie pamietam nawet imion wszystkich kobiet z którymi spałem, ani imion facetów, którym obciagalem i dałem obciagac. Wielu o imię nawet nie zapytałem. A te dane gdzieś są. Może ktoś wymyśli takie elektrody, które będzie można założyć na glowe, jak przy badaniu EEG i na monitorach zobaczyć to, co widziały kiedyś nasze oczy. Ale czy nie byłoby tak, ze aby przejrzeć jeden dzień swojego życia, trzeba byłoby stracić kolejny dzień na przeglądanie? Bo to tak, jak z ponownym oglądaniem filmu. Przypominamy sobie to, co już oglądaliśmy, ale znów siedzimy przed TV. Ja bym chciał znów zobaczyć nagą kobietę, z która przeżyłem swój pierwszy raz. :) A może nawet przeżyć to raz jeszcze:)
Czasami nie wiem, co mam napisać. Kobieta szuka kochanka i pisze ze szuka z dużym penisem, bo mąż ma … uwaga… aż 15 cm. Aż 15 cm. I pisze to atrakcyjna kobieta, która z niejednego pieca chleb jadła. Jeśli dla niej 15 cm to jest ponad przeciętna, to możliwości są dwie. Albo miała cholernego pecha, albo wszyscy faceci się przechwalają. Średnia krajowa, wynosi w Polsce 14,7. Średnia. Tylko przecież nikt nie stał i nie mierzył każdemu metrowka. Średnia zbudowana została na podstawie przechwałek, bo raczej nikt sobie przed ankieterką nie ujął centymetrów. Kazdy raczej dodał. Wiec jeśli po dodaniu, średnia wynosi, 14,7, to w rzeczywistości wynosi 13,5. To dlatego ładna dziewczyna mająca już jako takie doświadczenie, uważa ze 15 to dużo.
Nieśmiałe dziecko! Czego nie wolno robić! Z nieśmiałością do kobiet, pożegnałem się, kiedy przespałem się z pierwsza dziesiątką i uświadomiłem sobie, ze jestem w tym zwyczajnie dobry. Przekonałem się, ze każda przyjdzie po „jeszcze” i zdecydowana większość się we mnie zadłuży. Rozmiar mi tylko pomaga i wpędza w samozachwyt. No, ale nie o tym chciałem. Z nieśmiałością ogólną, tez - mysle sobie - ze już mam jako tako spokój. Kiedy po spotkaniu z urzędnikami miejskimi, zdałem sobie sprawę, ze rozmawiałem z nimi, mając rozpięty rozporek, nie umarłem ze wstydu. Kiedy w aucie wziąłem pomiędzy uda butelkę wody i jedna ręką prowadząc, drugą odkręcilem butelkę i wodę wycisnalem sobie ns krocze, nie wstydziłem się, wejść do biura w mokrych spodniach. Jednak jako dziecko miałem inaczej. Kiedy kupiłem nie ten produkt i matka kazała mi iść wymienić, w domu był płacz. Kiedy miałem plamkę na spodniach lub na bluzie, uciekałem z lekcji, żeby nikt mnie nie widział. Kiedy jechałem tramwajem z plamą na nogawce, myślałem ze wszyscy ludzie w autobusie na mnie patrzą i śmieją się z mojej plamy. A już najgorszy był mój ojciec. On, kiedy się wstydziłem gdzieś wejść, pchał mnie przed sobą, ze słowami: Nie wstydź się dzikusie! Najbardziej na świecie wstydziłem się tego, ze się wstydzę. I to jest coś, czego nieśmiałym dzieciom, robić nie wolno. Mówić głośno, ze się wstydzą. Kiedy miałem 17 lat, pomagałem matce w podlewaniu ogródka przed blokiem. Mama coś tam zrobiła, a ja miałem wyjść przed blok i zwinąć waż, oraz wykopać jakiś kwiat. Matka była w oknie, ja trzy metry niżej na ziemi, a podeszła do mnie przepiękna dziewczyna. Zapytała gdzie jest apteka. Kiedy zacząłem jej tłumaczyć, matka powiedziała, żebym ja zaprowadził. Dziewczyna przytaknęła ochoczo, a mi było wstyd. Taka ładna, ideał, a ja…. Brudne rece (pracowałem w ogródku bez rękawic), zabłocone buty i najgorsze ubrania do pracy w ogrodzie. Matka nalegała, dziewczyna prosiła, a ja trzy razy musiałem powtórzyć, ze mi się nie chce iść. Była tak piękna, ze mnie oniesmielila. Byłem zły na nią, ze podeszła i mnie widziała brudnego, oraz na matkę, ze nalegała, abym szedł i przez nią, musiałem tej piękności odmówić. Dzisiaj, kiedy nad tym myśle, wyobrażam sobie co pomyślała ona. Jak ona musiała się złe poczuć, kiedy nie chciał jej odprowadzić do apteki przeciętny chłopak z brudnymi rękoma. Dzisiaj poszedłbym z nią do apteki, zaprosił do mieszkania na kawe i poprosił o numer telefonu. Całą cenę za nieśmiałość, płaci właśnie ten nieśmiały. Zawsze. A co robią rodzice? No idź! Nie wstydź się? Głupi jesteś? Nie ma się czego wstydzić. A później się dziwili, ze unikam ludzi, unikam dziewcząt i wole zamknąć się w swoim pokoju i grac. Przez 8 lat szkoły podstawowej, nie byłem na ani jednym apelu. Rozpoczęcia i zakończenia roku siedziałem w domu, a świadectwa odbierałem dwa dni później z sekretariatu. Kiedy na kolonii, wychowawca na apelu wyczytał moje nazwisko i kazał mi wyjść na środek po nagrodę, to tak zaciskałem pieści, ze aż pazury sobie wbiłem w ciało. Podobno na każdym pogrzebie, niektórzy z zaproszonych gości, woleliby leżeć w trumnie, niż przemawiać. Taka jest siła nieśmiałości i wstydu.
Cash Only, czyli jak dorabiają się cwaniaczki. Zauważyłem, ze odkąd pojawiły się płatności kartą, coraz trudniej nabijać klientów w balona poprzez nie wydawanie reszty. Na terminalu obsługa nabija kwotę do zapłacenia, przystawiasz kartę i płacisz dokładnie tyle ile powinieneś. Ani złotówki więcej. Dlatego w popularnych kurortach, coraz więcej lokali ma na drzwiach napis informujący, ze płatności tylko gotówką. Dobrze cwaniaczki. Zjedliśmy obiad w takim lokalu i kelnerka przyniosła rachunek. 177zl. Położyłem banknot 200 zł i zaczęliśmy wstawać. Powoli się ubieraliśmy, ale kelnerka nie kwapiła się, żeby podejść do stolika i wziąć należność. Córka zapytała dlaczego, na co odpowiedziałem, ze czeka aż wyjdziemy, żeby nie musieć wydawać reszty. Na co młoda zrobiła wielkie oczy i sięgnęła do swojego portfelika. Zapytała czy mam 150 zł. Miałem, wiec zabrałem banknot 200 zł i położyłem 150, a córka wyliczyła ze swojego dziecięcego portfelika 27 zł w monetach. Pochwaliłem ją i obiecałem ze za zaoszczędzone pieniądze kupie jej książkę. Uśmiechnęła się i wyszliśmy z lokalu. Minę kelnerki, kiedy zobaczyła drobne, widziałem już zza szyby z zewnątrz. Była bezcenna. Teraz rozumiem, dlaczego cwaniaczki nie chcą płatności kartami płatniczymi. Nie wiem jak wy, ale ja na resztę będę zawsze czekał.
Koleżance w biurze od rana kręci się w głowie. Mówi, ze to uczucie podobne do tego na ciężkim kacu. Tyle ze ona nie pije. Kiedy byliśmy w biurze sami, zadzwoniłem po pogotowie i powiedziałem, ze straciła townowage i upadła na ścianę. Trzeba skłamać, ze mocno uderzyła o coś głową. Wtedy mają prawo zrobić badania i tomograf. Kiedy pójdziesz do lekarza i powiesz, ze od kilku dni kręci ci się w głowie, to dostaniesz skierowanie do przychodni i badania zrobią ci za pol roku. Załatwiłem jej badanie głowy od ręki i jeszcze zwolnienie lekarskie płatne 100%. Inaczej chodziłaby po przychodniach po pracy i na każde badanie czekała pol roku w kolejce. Wiecie kto w tym kraju badany jest poza kolejnością? Menele i lumpy, które od lat nie trzeźwieją i chodzą w zasądzanych spodniach. Nasze państwo nie troszczy się o nauczycieli, inżynierów, lekarzy, fizyków i ludzi którzy śluza spolrczenstwu i których jako społeczeństwo potrzebujemy. Największa troską państwo otacza zaszczanego lumpa, który jedyne co może zrobić dla mieszkańców, to zaszczać klatkę schodową i nasrać w piwnicy. Wiecie dlaczego lumpy obsługiwane są w szpitalach poza kolejnością? Ponieważ bez przerwy walą o chodnik swoimi pustymi łbami, a ktoś kto się w glowe uderzył, zgodnie z prawem musi mieć zrobione badania. To dlatego skłamałem, ze ta dziewczyna uderzyła się w glowe.
Dzisiaj YOUTUBE zasugerował mi piosenkę Limahl'a pt" Neverending story" w wykonaniu Dustina i Suzie. Kto nie oglądał arcydzieła lecącego na nostalgii, ten nigdy nie zrozumie. Kto oglądał, temu tytułu serialu nie muszę podpowiadać. :)





