Background
Bipisarz88
Mężczyzna,37 lat,Wrocław, Polska
3 44799
Zaraz wracam, w serwisie od:
O mnieDzień Dobry.
Zacznę od tego, że nie jestem piękny i młody, nie jestem szczupły, wysportowany, ani umięśniony.
Jestem normalnym facetem. Wysokim, dość dużym i odrobinę brzuchatym, ale ciągle normalnym mężczyzną przed czterdziestką.
Mam 190 cm wzrostu, ważę ok 100 kg i mam dość mocno umięśnione uda od namiętnej jazdy rowerem górskim.
Ostatnio pojawiła się u mnie nadwaga brzuszna, z którą staram się walczyć, ale wychodzi mi to średnio.
No i mam bardzo gęstą i bujną fryzurę. Jakoś nie łysieję, co sobie chwalę.

Kogo tu szukam?
Portal ten z natury swojej już wam podpowiada kierunek moich poszukiwań. Szukam seksu i nie będę ukrywał, że i w tej dziedzinie, natura mi nie poskąpiła. Mam penisa o długości 20cm i będę się nim chwalił w galeriach. Tak.. Wiem, że dużą cześć kobiet takie postępowanie zniesmacza i że panie oczywiście marzą o kochanku z dużym penisem, ale za żadne skarby świata się do tego nie przyznają, bo przecież liczy się wnętrze.
Przeciętna kobieta myśli tak:
Jeżeli facet przechwala się rozmiarami, to znaczy, że szuka seksu za wszelką cenę i pójdzie do łóżka z każdą, która mu da. w dodatku będąc z nim w łóżku, nie będzie się starał o mnie,tylko będzie myślał, że to on zrobił mi zaszczyt, łaskę i przyjemność, więc na pieszczoty, komplementy, zaangażowanie i zatroszczenie się o mnie, nie mam co liczyć.
Błąd
Jestem mężczyzną niemłodym, więc już doświadczonym. Nie zależy mi już tak bardzo na "zaliczaniu", a zamiast na ilość, stawiam na jakość. Życie nauczyło mnie już, jak zaspokoić kobietę i nauczyło mnie też, że nie każdą warto zaspokajać. Czasami zwyczajnie mi się nie chcę, a przy wyborze partnerki, nie patrzę na te młode i zapatrzone w siebie lalki, z napompowanymi ustami.
Szukam dojrzałej i atrakcyjnej pani, która chciałaby poczuć się dowartościowana i piękna, która będzie chciała usłyszeć w łóżku, że nie jest tam dla mężczyzny, ale mężczyzna jest tam dla niej i że zaspokoi ją, nie dbając o swoje potrzeby i fantazje. Która chce słuchać komplementów i zapewnień, że jest wyjątkowa, a podczas rozbierania się i odkrywania przed kochankiem swojego ciała, będzie słyszała, że wszystko co właśnie pokazuje i robi, jest doskonałe.
W samym seksie też nie będę gonił do celu, ponieważ zdaję sobie sprawę jak wyglądają pieszczoty, jak ważny jest sam dotyk, pocałunki i piękne słówka szeptane do ucha.

Mam napisane, że jestem facetem BI. Tak. Jeśli chciałabyś seksu z dwoma mężczyznami, to nie będę miał oporów, żeby go popieścić dłonią i ustami, albo pozwolić popieścić się ustami wam obojgu.
To na razie tyle, jeśli chodzi o pisanie o sobie.
Szukam
Osób płci:Kobieta, Mężczyzna, Para, Trans
W celu:Luźna znajomość, Spotkanie na żywo, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja
Dane
Język:Polski
Wzrost:190 cm
Sylwetka:Przeciętna
Znak zodiaku:Skorpion
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe
Bipisarz88
Portal powinien automatycznie usuwać ( nie blokować, a usuwać) konta onlyfansiar. Nikt ich tutaj nie potrzebuje
Bipisarz88
Wchodzę na portal, klikam na „filmy” i. zaznaczam kategorie „mężczyzna” i „trans”. Dopiero wtedy przeglądam filmiki. Jeśli na filmiku mężczyzna posuwa kobietę, to w ogóle nie jestem zainteresowany. Szukam i oglądam tylko te filmy, na których jest dwóch lub więcej mężczyzn.
Bipisarz88
No i niestety. Nie da się. Pomyślałem sobie, że w większości tylko tutaj pisze, historyjki mniej lub bardziej prawdziwe i czasem luźne przemyślenia, więc nie będę nikogo blokował. No… ale nie da rady. Zazdrość jest straszną cechą. Jak ktoś ci czego zazdrości, to nie ma zmiłuj. Nieistotne czy będziesz pisał, śpiewał, tańczył, czy nawet zajmiesz się działalnością charytatywną; on zawsze będzie się starał przedstawić cię w jak najgorszym świetle i zrobić z ciebie wariata. Miałem nikogo nie blokować, żeby dostęp do moich tekstów miał każdy. No ale dzisiaj już musiałem zacząć blokować od nowa. No wrzucam na portal swój tekst i jakiś anonimowy no name, bez zdjęcia i bez informacji o sobie, będzie mnie wysyłał do lekarza od głowy. No i co? Mam się z nim wdawać w dyskusję? Wiecie co? Dyskutować, to ja mogę z osobami, które dorównują mi stanowiskiem, wykształceniem, wiedzą, albo umiejętnościami, a ja nawet nie wiem czy gość jest pełnoletni. W pracy wszyscy zwracają się do mnie per „proszę Pana” a tutaj jakiś obszcxumurek będzie mnie do psychiatry wysyłał. No nie mogę sobie na coś takiego pozwolić. To jest też powód, dla którego nie zapraszam facetów do domu. Chce faceta, to zakładam bluzę z kapturem i idę w miejsce, gdzie faceta mogę spotkać. Dyskretnie i po cichu. Zawsze najpierw się przyglądam, czy koleś nie wygląda znajomo. Z tego samego powodu nie chodzę do par. No nie mogę sobie pozwolić, żeby jakiś byle szoferzyna czy magazynier mi wydzielał po trochu ochłapy z dupy swojej żony. Kiedy będę chciał zerżnąć kobietę robotnika fizycznego, to wystarczy że kupię jej biżuterię za 15 000 złotych, albo zabiorę ją na weekend do Wenecji. Jak będę chciał, to mu ją odbije, ale nie będę dziada pytał o zgodę. Mogę ewentualnie go zwolnić z pracy, żeby posiedział polnroku na zasiłku i wtedy jego baba potanieje trochę, ale na pewno nie przyjdę do niego po prośbie i nie będę z nim rozmawiał z pozycji kolan. Moja pozycja mi na to nie pozwala.
Bipisarz88
Czy warto? Kiedyś miałem fantazje, żeby używać tylko markowych i bardzo drogich ciuchów. Wydawało mi się to niezbędne, bo przecież stać mnie na to. Buty z kilka tysięcy, markowe spodnie i koszula za 1800 zł. Któregoś dnia, zadzwoniła do mnie matka, że są na działce i żebym ich odwiedził. Przyjechałem i okazało się, że są na działce, ale nie sami. Była z nimi dwójka dzieci sąsiadki. Jedno dziecko półroczne, a chłopiec ze cztery latka miał. Mama pokazywała mi to dziecko w wózeczku, tata zajął się czymś tam na działce, a ten mały cwaniak wlazł po drzewie na dach altanki. I wola stamtąd, że boi się zejść. Na dachu byłem w 10 sekund i go stamtąd ściągnąłem jakoś, ale cały mój ubiór, nadawał się tylko do tego, żeby go już na tej działce zostawić i żeby służył do malowania i prac ziemnych. Chyba potraficie sobie wyobrazić, jak wyglądały półbuty, kiedy wszedłem w nich po drzewie na smołowany dach i jak wyglądały moje spodnie, kiedy siedząc w nich na dachu i opierając się nogami o gałęzie drzewa, stawiałem na swoich udach czterolatka w bucikach i przechodziłem z nim na rękach na drzewo. Ja się po dachu przesuwałem tyłkiem, butami opierałem się za drzewo i trzymając go mocno prawą ręką, lewą próbowałem sięgnąć gałęzi. Wierzcie mi, że panika i płacz mojej matki wcale nie pomagały; jedynie ojciec był pomocny, ponieważ podpowiadał mi, jak stawiać stopy i które gałęzie wytrzymają. Od tamtej pory nie mam potrzeby „pokazania się”. Nie chce zgrywać milionera, którym nie jestem, a ubieram się schludnie i w miarę tanio. Buty kupuje do 500zl i mam tani samochód. Nie noszę już zegarka za kilkanaście tysięcy złotych i nie jeżdżę drogim samochodem. Nie robię tego, ponieważ nie mam kompleksów. Jeszcze tej zimy, kiedy rano na parkingu kobieta nie mogła wyjechać ze śniegowej zaspy, podszedłem z tyłu i popchnąłem jej auto. Ubłociłem buty, ale nie czułem złości. Nie kosztowały 2000 tylko 300 zł i normalnie je czyściłem mokrą ściereczką. Gdyby okazało się, że się od tego zniszczą, to bez żalu za 300 zł kupiłbym drugie takie same. Czy to nie jest wolność? Nagle poczułem, że mogę wszystko. Już nie boję się wziąć na ręce dziecka koleżanki, ze strachu że mi zwymiotuje na koszule. Zwymiotuję, to wypiorę. I teraz pomyślcie sobie co myślę o młodych dziewczynach, które za markowe ciuchy oddają swoje ciało :) Czy warto? Żeby jeszcze za zarobione w ten sposób pieniądze inwestowały w siebie. Poszły na jakiś kurs, nauczyły się nowego języka, albo gry na instrumencie. Nie. One połykają spermę starych dziadów po to, żeby dobre buty zamienić na równie dobre, tylko z markową etykietą. Żeby nabić kabzę wielkim koncernom i sprawić, aby milioner miał jeszcze więcej pieniędzy. No i po co jest ta markowa metka? Żeby przechodnie i zupełnie obcy mi ludzie, myśleli że jestem bogaty? Lepiej niech tego nie wiedzą. Wolałbym, żeby mnie oceniali za kulturę osobistą, za wiedzę, elokwencję bożą uczciwość, a nie za metkę na spodniach czy za znaczek na masce samochodu. To się nazywa dojrzałość. Tak myślę. Ja się naprawdę wyróżniam wśród ludzi. Każdy kto mnie poznał, stwierdza po jakimś czasie, że ja nigdy nie przeklinam. Po prostu i zwyczajnie tego nie robię. Nie obgaduje innych i nie biorę w tym udziału; nie patrzę kobietom na biusty i nie komentuje ich seksualności; nie opowiadam o swoich podbojach i nie podrywam pań z biura. Jedną myślała, że jestem głęboko wierzącym świadkiem jehowy. Nie jestem
Bipisarz88
Przyjąłem zakład. Napisała do mnie kobieta, która w jednym z moich wpisów przeczytała, że jestem w stanie robić minetke przez 45 minut bez przerwy. Zakład jest prosty. Ona się położy i włączy stoper, a ja przyłożę usta do jej krocza. Mam jej lizać, ssać i całować cipke, wraz ze ssaniem łechtaczki i wkładaniem języka do środka. Ona będzie sobie leżeć z lekko uniesionymi nogami i oglądać telefon, a ja mam zrobić wszystko żeby doszła. Podobno jeszcze żadnemu facetowi nie udało się jej doprowadzić do orgazmu. Jeżeli nie dojdzie, to trudno, a jezeli dojdzie i wytrzymam 45 minut bez przerywania, to ona wpuści mnie do środka i pozwoli się wykorzystać we wszystkich pozycjach łącznie z analem. Natomiast jeżeli przerwę przed upływem 45 minut, a za przerwanie zastanie uznane nawet podniesienie głowy, to za darmo pomaluje jej sypialnie. Podobno farby już kupiła. Przyjąłem wyzwanie. Jak myślicie? Uda mi się?
Bipisarz88
Nawiązanie do poprzedniego wpisu. Kiedy byłem młody, naiwny i się szybko zakochiwałem, to kobiety traktowałem jak księżniczki. Otwierałem im drzwi, całowałem w rękę i do każdej się podlizywałem. Potrafiłem być w związku pół roku i nie zamoczyć, bo jej się nie spieszy z tym. Kiedy jedną woziłem samochodem pół roku do uczelni i na zakupy, a później okazało się, że ruchaja ja wszyscy, tylko nie ja, bo przede mną udawała porządna. Na marginesie. Zwróćcie uwagę na tę pokręconą logikę. Pieprzyła się z facetami z akademika, lubiła seks do tego stopnia, że raz po pijanemu dała portierowi na cieciowce, a jednocześnie się tego wstydziła, że taka jest. Mnie szanowała i zależało jej na mojej opinii, dlatego mi dupy nie dała nigdy. Żebym nie pomyślał sobie, że jest łatwa. To tak, jakbym ja robił prezenty i zakupy wszystkim kobietom na osiedlu i w pracy. Każdej kupowałbym kwiaty i kolczyki. Wszystkie obdarowywałbym prezentami, tylko nie ja. Bo do niej coś czuje i nie chcę żeby pomyślała, że próbuje ją kupić. Kontynuując… Od tamtej pory moje życie odwróciło się o 180 stopni. Później, kiedy zapoznaną kobietę przyprowadzałem do mieszkania i próbowałem rozebrać, a ona odmawiała, bez zażenowania wyrzucałem za drzwi. Nie prosiłem żeby wyszła, tylko łapałem za łeb i za drzwi, po czym za nią wyrzucałem jej ubrania. Każda która mi odmawiała, przypinała mi tamtą, którą wypinała dupę staremu portierowi. No takie miałem skojarzenia. Kiedy przypadkiem poderwałem mężatkę, która dowiedziała mnie „na chwilę” pomiędzy zakupami, a odebraniem dziecka ze szkoły, to już więcej nie chciałem tzw. dziewczyny. Mężatką wszystkie święta, sylwestry, randki i spotkania rodzinne, odbywała z mężem. Ja tylko byłem do seksu. Potrafiłem grać w Call of Duty i siedzieć w majtkach przed komputerem, ona dzwoniła do drzwi i już przed drzwiami zaczynała się rozbierać, bo szkoda czasu. Przyciskałem pauzę w grze i otwierałem, ona wchodziła i ja zdejmowałem majtki. W drzwiach kilka pocałunków, później ze dwa lub trzy orgazmy dla niej, kończyłem i siadałem do komputera. Ona się ubierała, więc wstawałem od kompa, żeby ją pożegnać i w drzwiach dwa buziaczki, zapewnienia o miłości i poszła. Bywało, że za pół godziny dzwoniła druga mężatka. Między jedną a drugą specjalnie się nie myłem. Wyobrażałem sobie wtedy że mam dwie na raz i wyjmuję z jednej, żeby włożyć w drugą. Piękne czasy to były.
Bipisarz88
Jeszcze nigdy żadna kobieta nie wzięła mi całego penisa do ust. Nigdy i żadna. Chce się dowiedzieć, czy to aż takie niemożliwe. Jeśli mieszkasz w okolicach Wrocławia i masz ponad 20 cm ( Ja mam dokładnie 19,7cm) to ja chcę to sprawdzić. Położę się na plecach, a ty położysz się na mnie, wsadzisz mi w gardło i zerżniesz gardło do końca. Jeśli już będę wiedział na 100% że się da, albo przekonam się, że jednak się nie da, to już będę wiedział czy następnej pani odpuścić. Jeśli będę miał 100% pewność, że to nie robi krzywdy i niczym nie grozi, to następną złapie siłą i nie będę pytał o zdanie. Koniec udawania i jojczenia, że: nie mogę, nie dam rady, nie zmieści się. Tak samo w dupe. Mogłem to zrobic delikatnie, powoli, po masażu i rozluźnieniu zwieracza, ale przez dwa lata słyszałem: Nie. W końcu ją upiłem, po czym wsadziłem na siłę i był płacz, że boli i że zrobiłem jej krzywdę. Ale bez robienia krzywdy, się przez dwa lata nie mogłem doprosić. To już nawet sąd by mnie uniewinnił. Jeśli dwa lata cię spławia, że później, że następnym razem, że może jutro itp. to już powinno być w kodeksie karnym zapisane, że po dwóch latach możesz walnąć pięścią i wziąć na siłę. :)
Bipisarz88
Wracałem dzisiaj ze służbowej wycieczki do Jeleniej Góry. A tam służbowej. Koleżance z biura samochód potrącił dziecko, a że klasa była w Szklarskiej, to karetka zabrała dziecko do szpitala w Jeleniej. Ona była zbyt roztrzęsiona żeby prowadzić, więc zawiozłem ją swoim autem. Postanowiła, że zostanie z córką w szpitalu, a ja mogę wracać. Na parkingu przed szpitalem zaczepił mnie młody mężczyzna i zapytał, czy jadę do Wrocławia. Kiedy odpowiedziałem że tak, zapytał czy go zabiorę. Proszę wsiadać, powiedziałem i pojechaliśmy. Jeszcze w Jeleniej stanąłem na stacji, żeby kupić kawę. On też sobie kupił. Od słowa do słowa i zaczął opowiadać, że jego partner mieszka we Wrocławiu, a on w Jeleniej i pracuje w szpitalu, a że jest w piątek po pracy, to jedzie do niego. Zmyśliłem, że ja też jestem gejem i jestem obecnie sam. No i zaczęliśmy rozmawiać o seksie, o pozycjach i rozmiarach. Zapytał czy mu pokaże. Rozpiąłem spodnie i wyjąłem. Złapał w dłoń i bez pytania schylił się do niego. Ja rozpiąłem spodnie jemu i też mu wyciągnąłem. I tak się bawiliśmy przez chwilę. Skręciłem do lasu. Po chwili zaparkowałem auto i zgasiłem silnik. Wierzcie lub nie, ale na przednich fotelach nie da się zrobić 6/9. Położył oparcie fotela pasażera i cofnął fotel maksymalnie. Kombinowałem jak mu obciągnąć z fotela kierowcy i się nie udawało. Było mi niewygodnie. Wysiadłem, otworzyłem drzwi pasażera i rzuciłem na ziemię koc z bagażnika. Klęknąłem obok auta i doprowadziłem go ustami. Kiedy trysnął, zamieniliśmy się miejscami. Obciągnął prawie do końca. W kulminacyjnym momencie zabrał głowę i całą zawartość moich jąder, znalazła się na mojej koszuli. To była długa podróż. Zanim dojechaliśmy do Wrocławia, zatrzymywaliśmy się jeszcze cztery razy. Teraz niech ktoś mi powie, że miałbym pięć orgazmów, gdybym na stopa zabrał kobietę. Woziłem je nie raz, żadna nie wzięła do ust podczas jazdy. Żadna i nigdy.
Bipisarz88
Przez ostatnie pięć lat, cztery osoby zabrały mnie, abym doradzał im przy oglądaniu i przy zakupie auta. Oni szukali sobie auta w ogłoszeniu, umawiali się na oglądanie i ja jechałem z nimi obejrzeć samochód chłodnym okiem. I wiecie co? Wiecie kto mnie uspokajał i mitygował? Byłem cztery razy, cztery razy twardo negocjowałem i dokładnie cztery razy uspokajali mnie kupujący, którzy bali się, że sprzedający im nie sprzeda. Nie pomogło tłumaczenie, że sprzedających jest 20 razy więcej niż kupujących i że ten kto ma kasę, dyktuje warunki. Dodać muszę, że trzymałem się tylko jednego schematu. Sprzedający sprzedawał suedmioletniego mercedesa i wołał za niego 70 000zl. Moja zasada była przerażająco prosta. Wiadomo, że auto nie jest nowe i że części zużyte są zużyte. Nikt nie ma pretensji zeuzyte są częściowo opony, okładziny hamulcowe, czy nawet powycieraną skóra na fotelach. Wiadomo. Ja zawsze mówiłem tak, dajemy ci pełną kwotę z ogłoszenia, bez targowania się, ale odejmujemy od niej rzeczy niedziałające i kwotę na zatankowanie auta do pełna. Dwa warunki. Mercedes miał pękniętą szybę i lewe lusterko. Sprawdziłem na stronie mercedesa, że szyba kosztuje 2000, a lusterko 5 000 zł. Tankowanie do pełna do jakieś 500 zł, więc odejmujemy od ceny wyjściowej 7500 zł i płacimy. Sprzedawca się zdenerwował i pytał: A kim Pan jest? Kupujący zobaczył nerwy sprzedawcy i mnie uciszył. Utargował dwa tysiaki. Kiedy podpisali umowę i pieniądze oraz auto zmieniły właściciela, zapytałem sprzedającego czy by się zgodził, gdybyśmy wsiedli w auto i chcieli odjechać do domu. Odpowiedział, że sprzedałby nawet za 60 tysięcy, bo już ma na oku nowe i brakuje mu kasy. Mina kupującego bezcenna. Wiecie dlaczego mogłem sobie pozwolić na tak twarde negocjacje? Bo mi kompletnie zwisało, czy kupujący ten samochód kupi, czy wrócimy do domu. Kupujący był na to auto napalony i się bał. Cztery razy sytuacja się powtórzyła, a kiedy zostałem poproszony o pomoc po raz piąty, odmówiłem. Powiedziałem, że nie mam czasu. Ja targuje się zawodowo i zawodowo blefuje. Cztery razy udowodniłem swoją skuteczność, ale co z tego, jak facet którego reprezentowałem, działał przeciwko mnie. On był tak napalony na to auto, że kupiłby je nawet wtedy, gdyby sprzedający podczas negocjacji cenę podniósł. To ja wstaje w niedzielę, jadę 300 km na fotelu pasażera, na miejscu biorę auto na jazdę próbną, oglądam i wyceniam; używam swoich zdolności negocjacyjnych i w zamian za to, sam zleceniodawca mnie sabotuje, kupuję auto bez targów i jeszcze a mnie krzywo patrzy, że przeze mnie o mały włos nie stracił okazji. Na końcu on wraca świeżo zakupionym i prze
płaconym autem, a ja wracam tym, którym obaj tam pojechaliśmy i w domu jesteśmy wieczorem. A to wszystko w zamian za dwie kawy na orlenie. Po jednej w każdą stronę. Kiedy kolega zadzwonił inpoprosil mnie obpomoc w niedzielę, zwyczajnie odmówiłem. Powiedziałem: NIE. I wiecie co. Cieszę się z tego. Kiedyś nie potrafiłem odmawiać.
Bipisarz88
Usiadłem, zalogowałem się i wszystkie konta, które kiedykolwiek zablokowałem, hurtowo odblokowałem. A co:)