Twój syndrom pełnych jaj — to nie mój problem. Mój syndrom męskiego bełkotu i indywidualnych jajników — to Twój problem. Każdy z nas ma tylko pierwsze 5 minut rozmowy. Wykorzystaj je dobrze — albo wcale. Potem już nikt niczego nie będzie winien, jeśli zamiast bajlando okaże się koko szambo. Słyszałam, widziałam i doświadczyłam wiele, więc zadanie jest banalnie proste: pokaż i daj poczuć coś, ...